Direkt zum Inhalt

Bis zu 100 Tage Rückgaberecht! Kostenlose Lieferung in Polen ab 249 PLN. Kostenlose Rücksendung in Polen!!

Sprache
Land/Region
Suchen
Warenkorb
Twój pies śpi na płytkach, a nie na legowisku. Jesienią to zaczyna go kosztować

Twój pies śpi na płytkach, a nie na legowisku. Jesienią to zaczyna go kosztować

Legowisko stoi puste

Legowisko stoi w ciepłym kącie, wybrane z myślą o nim, a twój pies i tak ląduje w przedpokoju. Na płytkach, przy drzwiach, tam gdzie ciągnie. Przenosisz go raz, drugi, a po kwadransie słyszysz stukanie pazurów i znowu leży na gołej podłodze.

Łatwo uznać to za fochy albo nawyk ze szczenięcych lat. U młodego psa często tak właśnie jest: płytki chłodzą, a on lubi się rozciągnąć na całą długość. Ale jeśli twój pies ma już swoje lata albo waży trzydzieści kilo i więcej, a zaczął tak robić niedawno, spójrz na to inaczej.

Pies, któremu coś dokucza w stawach, szuka miejsca, które się pod nim nie ugina. Na miękkiej poduszce biodro i łokieć zapadają się głębiej niż reszta ciała, staw układa się pod kątem, a rano trzeba się z tego dołka wygrzebać. Podłoga jest twarda, ale przewidywalna. Leży się na niej równo i wstaje bez szukania oparcia.

Opiekunowie starszych psów często mówią, że ich pies „woli twardo". On nie woli twardo, tylko stabilnie, a twarda podłoga jest jedynym stabilnym miejscem, jakie ma w domu.

Do września ten wybór kosztował go niewiele. W październiku podłoga robi się zimna i to, co było rozsądnym kompromisem, zaczyna działać przeciwko niemu.

Podłoga jest zimniejsza, niż czujesz

Stań boso na płytkach w łazience, a potem na dywanie w pokoju obok. Powietrze w obu miejscach ma tyle samo stopni, a stopy mówią co innego. Płytka ma tę samą temperaturę co dywan, tylko dużo szybciej zabiera ciepło z tego, co na niej stoi. Panele robią to słabiej, gres i kamień mocniej, a żadna z tych powierzchni nie oddaje ciepła z powrotem.

Twój pies przeżywa to samo, tyle że całym bokiem i przez kilka godzin bez przerwy. Ty na zimnej podłodze przestępujesz z nogi na nogę i po minucie szukasz kapci. On śpi, więc leży bez ruchu, a podłoga powoli wyciąga z niego ciepło przez biodro, łokieć i bark. Czyli przez te miejsca, które i tak dokuczają mu najbardziej.

Jesienią dochodzi do tego powietrze. Zimne jest cięższe od ciepłego, więc zbiera się przy samej podłodze, a szpara pod drzwiami wejściowymi czy balkonowymi ciągnie na wysokości kilku centymetrów. Ty tego nie czujesz, bo siedzisz na kanapie, a grzejnik grzeje pod oknem. On leży dokładnie w tej zimnej warstwie.

Najmocniej odczuwają to starsze psy. Z wiekiem ubywa im mięśni i tkanki tłuszczowej, które wcześniej działały jak naturalna izolacja i amortyzator, a organizm coraz gorzej trzyma stałą temperaturę. Krótka sierść dokłada swoje. Owczarek ma pod sobą gęsty podszerstek, a dog niemiecki czy bokser leżą na płytkach prawie bez okrycia.

Rano wstaje na raty

Znasz ten widok. Pies podnosi najpierw przód, chwilę tak stoi, a potem dociąga tył, jakby musiał się do tego przekonać. Pierwsze kroki są krótkie i sztywne, po kilku minutach się rozchodzi. Latem tego nie było albo było rzadziej. Teraz, kiedy za oknem jest mokro i kilka stopni, widzisz to prawie codziennie.

Opiekunowie starszych psów opisują to tak często, że weterynarze mają już na to gotową odpowiedź: w zimne i wilgotne dni pies sztywnieje bardziej. Nauka jest tu ostrożniejsza. U ludzi z artrozą badanie amerykańskie i holenderskie powiązały ból z chłodem i wilgocią, a brytyjskie z wilgocią i ciśnieniem, bez wpływu samej temperatury. U psów, którym zmierzono aktywność obrożą z czujnikiem, efekt chłodnych dni wyszedł niewielki. Średnia dla wszystkich psów nie mówi jednak, jak czuje się twój. Jeśli co roku w październiku widzisz ten sam wzorzec, nie wymyślasz go sobie.

Mechanizm jest prosty i nie trzeba do niego meteorologii. Wychłodzone mięśnie są sztywniejsze, a staw po nocy bez ruchu potrzebuje rozruchu. Im zimniej było w nocy, tym rozruch trwa dłużej. Jesienią spacery robią się krótsze, więc mięśnie wokół stawów pracują mniej i gorzej je trzymają.

To nie jest rzadki problem. Według VCA, sieci klinik weterynaryjnych, zmiany zwyrodnieniowe stawów ma co najmniej 80% psów po ósmym roku życia. Jeśli twój ma tyle lat, sztywny poranek najpewniej nie jest jego humorem.

Jedno zastrzeżenie: jeśli pies kuleje, oszczędza jedną łapę albo sztywność nie mija po rozruchu, to sprawa dla weterynarza, a nie dla legowiska.

Koc nie wystarczy, poducha też nie

Pierwszy odruch jesienią to rzucić psu koc na podłogę. Ma to sens, bo koc odcina go od zimnej płytki. Tyle że ma centymetr grubości, a pod biodrem dużego psa ugniata się prawie do zera. Pies leży wtedy cieplej, ale dalej na twardym, z całym ciężarem na łokciu, biodrze i barku. Rano wstaje tak samo jak wcześniej.

Drugi odruch to gruba, miękka poducha. Taka, w której pies wygląda na zdjęciu jak w chmurce. Przez pierwsze tygodnie wszystko gra, bo wypełnienie jest jeszcze puszyste. Potem zaczyna się zapadać tam, gdzie pies jest najcięższy. Biodro schodzi najniżej, czasem aż do podłogi, a reszta ciała zostaje wyżej. Pies leży w dołku, krzywo, a w jednym punkcie znowu na zimnym i twardym. Po kilku miesiącach wypełnienie się zbija i ten dołek zostaje już na stałe.

I tu wracamy do początku. Pies, który ma do wyboru krzywy dołek i równą podłogę, wybiera podłogę. Nie dlatego, że nie docenia twojego prezentu. Po prostu na płytkach przynajmniej nic się pod nim nie rusza.

Koc rozwiązuje zimno, a poducha przez chwilę rozwiązuje twardość. Żadne z nich nie załatwia obu spraw naraz i na dłużej, a jesienią twój pies potrzebuje właśnie tego.

Dwie warstwy, dwa zadania

Legowisko na jesień ma zrobić dwie rzeczy naraz: odciąć psa od podłogi i nie zapaść się pod jego najcięższym punktem. Dlatego SABA składa się z dwóch warstw, z których każda odpowiada za coś innego.

Spód to gęsta pianka poliuretanowa. Jest sprężysta i trzyma kształt, więc biodro nie przebija się przez nią do podłogi, nawet pod dużym psem. Między psem a płytką zawsze zostaje warstwa pianki, a pianka, pełna drobnych pęcherzyków powietrza, przewodzi ciepło dużo słabiej niż gres czy panele. Działa jak karimata pod śpiworem: sama nie grzeje, tylko nie pozwala ziemi zabierać ciepła.

Na tej bazie leży warstwa, na której pies faktycznie śpi, w jednym z dwóch wariantów.

Visco to pianka z pamięcią kształtu. Pod łokciem i biodrem ugina się dokładnie tyle, ile trzeba, rozkłada nacisk na większą powierzchnię i powoli wraca do formy. Dobrze sprawdza się u seniora, który leży długo w jednej pozycji i ma już swoje wrażliwe miejsca.

Lateks jest bardziej sprężysty i szybciej odbija. Lepiej oddycha i trzyma mniej ciepła niż visco, więc pasuje do psa, który w nocy często zmienia pozycję, i do takiego, który latem dyszy na każdym posłaniu.

W obu wersjach pies dostaje to, czego szukał na płytkach, czyli równe podłoże, które nie rusza się pod jego ciężarem. Tym razem bez zimna od spodu i bez twardego punktu pod biodrem.

Pokrowiec ma antypoślizgowy spód, co na płytkach robi różnicę: kiedy pies rano wstaje na raty i zapiera się tylnymi łapami, legowisko nie odjeżdża mu spod nich. Do tego pokrowiec zdejmujesz i wrzucasz do pralki, a po jesiennych spacerach w błocie zrobisz to nieraz.

Jeśli zastanawiasz się, czy latem nie będzie mu w tym za gorąco: pianka nie jest grzejnikiem. Odcina od podłoża w październiku i tak samo odcina w lipcu. Visco trochę mocniej trzyma ciepło ciała, lateks mniej, więc jeśli twój pies jest z tych, którym zawsze gorąco, wybierz lateks.

Zanim cokolwiek kupisz, popatrz przez tydzień

Nie musisz decydować dziś. Przez najbliższy tydzień zwracaj uwagę na cztery rzeczy, najlepiej rano i wieczorem.

  • Gdzie śpi. Legowisko stoi puste, a pies ląduje na płytkach, w przedpokoju albo przy drzwiach balkonowych. Zwłaszcza jeśli kiedyś tak nie robił.
  • Jak wstaje. Najpierw przód, pauza, potem tył. Pierwsze kroki sztywne, a rozchodzi się dopiero po kilku minutach.
  • Jak się kładzie. Długo krąży, kładzie się na raty, wstaje i zaczyna od nowa, jakby nie mógł znaleźć pozycji, w której nic go nie uwiera.
  • Co jest w środku jego legowiska. Dołek w miejscu, gdzie zawsze leży biodro, albo wypełnienie zbite w płaski placek.

Jeśli w dwóch punktach albo więcej widzisz swojego psa, nie zrzucaj tego na charakter ani na wiek. On szuka stabilnego miejsca do spania i jedyne, jakie znalazł, zabiera mu teraz ciepło przez całą noc. Możesz mu dać takie, które jest równie stabilne jak podłoga, tylko bez jej wad.

Zobacz legowisko Saba w wersji visco i z lateksem →